^ Powrót na górę

 

 

Pamiętali o kapralu Romanie Góralczyku

Rozmiar tekstu:

pyszkow
Delegacja sieradzkiego oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy złożyła kwiaty i zapaliła znicze na grobie kpr. Romana Góralczyka – żołnierza, który w 2005 r. zginął podczas misji w Iraku. 25 lutego mija 12. rocznica jego śmierci.

Co roku pod koniec lutego sieradzcy spadochroniarze jeżdżą na cmentarz w Pyszkowie koło Brzeźnia, by oddać hołd żołnierzowi poległemu w Iraku. W tym roku jego pamięć uczcili: Władysław Sieczkowski, prezes oddziału oraz Zbigniew Kowalski i Czesław Fortecki.

– Jest to jedna z dwóch żołnierskich mogił, które regularnie odwiedzamy. Druga to grób starszego chorążego Sylwestra Janika ze Zduńskiej Woli. Służył w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim, zginął w 2013 roku w Afganistanie – mówi Władysław Sieczkowski.

Starszy szeregowy Roman Góralczyk był żołnierzem tej samej jednostki. Zginął podczas misji pokojowej w Iraku, gdy pod jego samochodem wybuchła bomba. Miał 25 lat. Pośmiertnie został awansowany na stopień kaprala.

T.O.

2  3

4  5

6  7