^ Powrót na górę

 

 

Czym są deskryptory? Szkolenie dla bibliotekarzy

Rozmiar tekstu:

pbp
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu zorganizowała szkolenie dla bibliotekarzy z województwa łódzkiego, poświęcone zmianom w sposobie katalogowania materiałów bibliotecznych. Wzięło w nim udział ponad 100 pracowników bibliotek.

Szkolenie przeprowadził Wojciech Kowalewski, wykładowca Instytutu Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, instruktor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, twórca Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej i przewodniczący Rady Konsorcjum Użytkowników SOWY (SOWA jest systemem bibliotecznym, służącym do katalogowania i wyszukiwania materiałów bibliotecznych).

Praca bibliotekarza dynamicznie się zmienia, a innowacje te wynikają z rozwoju technologii elektronicznego zarządzania danymi. – Zmiany w sposobie katalogowania materiałów bibliotecznych wprowadziła Biblioteka Narodowa w ślad za międzynarodowymi wymogami w zakresie zarządzania informacjami o posiadanych zbiorach bibliotecznych. Biblioteki XXI wieku gromadzą nie tylko książki i czasopisma, ale wiele innych nośników informacji, a przy tym muszą zapewnić czytelnikom szybką i satysfakcjonującą informację na temat poszukiwanych przez nich publikacji. Znajomość nowych przepisów i umiejętność jednolitego opracowania posiadanych zbiorów jest więc dla bibliotekarzy sprawą najwyższej wagi – mówi Hanna Krawczyk, dyrektor sieradzkiej PBP.

Przejawem tych zmian są tzw. deskryptory Biblioteki Narodowej. – Jest to nowy sposób na opracowywanie treści dokumentów, polegający na stosowaniu krótkich kategorii, zawierających nazwy w języku naturalnym. Innymi słowy, opracowując dokument biblioteczny, np. książkę, możemy za pomocą bardzo prostych pojęć, tzw. słów kluczowych, określać tematykę danego dokumentu – wyjaśnia Wojciech Kowalewski.

Deskryptory zmuszają bibliotekarzy do przyjęcia nowych zasad opracowywania dokumentów. Docelowo mają one te zasady uprościć, bo skomplikowane specjalistyczne słowniki, stosowane do tej pory w bibliotekarstwie, wychodzą z użycia. Wojciech Kowalewski twierdzi, że bibliotekarze nie mogą nie zauważać internetu jako źródła pozyskiwania informacji, dlatego katalogi biblioteczne muszą zostać dostosowane do języka, który funkcjonuje w internecie, a więc do tzw. internetu semantycznego.

W dostosowaniu tym mają pomóc właśnie tego rodzaju szkolenia, pokazujące dobre praktyki i uczące, że stosowana przez ostatnie lata kategoryzacja dokumentów przestała pełnić swoją rolę.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  9

10  11