^ Powrót na górę

 

 

O więzieniu w bibliotece. Spotkanie z Ireneuszem Wolmanem

Rozmiar tekstu:

pbp
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu gościła Ireneusza Wolmana, emerytowanego pracownika Służby Więziennej, byłego dyrektora Zakładu Karnego w Sieradzu. Opowiedział o swojej książce – „Zza murów sieradzkiego więzienia”.

„Książka jest próbą zobrazowania społeczeństwu, na przykładzie sieradzkiego zakładu, jak dawniej i jak obecnie funkcjonują więzienia. Celem jest również podkreślenie roli wielu mieszkańców Sieradza i okolic, związanych z tą instytucją na przestrzeni dwóch wieków” – napisał Ireneusz Wolman we wstępie do książki.

O Zakładzie Karnym w Sieradzu i więziennictwie autor wie prawie wszystko. Od 1986 do 2011 roku pracował w Służbie Więziennej, najpierw w Sieradzu, później w Warszawie, a na koniec znów w Sieradzu. Przez cały czas czytał, słuchał wspomnień, słowem, chłonął wiedzę o historii i teraźniejszości więziennictwa. Przez 10 lat (1999-2009) był stałym współpracownikiem czasopisma „Forum Penitencjarne”, w którym publikował teksty poświęcone polskiemu więziennictwu. W latach 2010-2011 pełnił funkcję dyrektora ZK w Sieradzu.

Podczas spotkania z czytelnikami PBP Ireneusz Wolman opowiedział o kulisach powstania książki oraz przybliżył kilka ciekawostek z historii więzienia w Sieradzu. – Mało kto wie, że w sieradzkim zakładzie działała szkoła. Był to Zespół Szkół dla Pracujących Nr 5, utworzony 1978 roku decyzją Kuratorium Oświaty i Wychowania w Sieradzu. W skład zespołu wchodziły: Podstawowe Studium Zawodowe, Zasadnicza Szkoła Zawodowa i Średnie Studium Zawodowe. Absolwenci otrzymywali świadectwo, takie samo jak absolwenci szkół na wolności, bez adnotacji o tym, że skończyli szkołę w więzieniu – opowiadał autor. Wspominał również o osobach Walerego Sławka i Władysława Gomułki, znanych Polaków, którzy odsiadywali wyroki w więzieniu w Sieradzu. Mówił też o największym w historii więziennictwa w Polsce buncie osadzonych, 4 grudnia 1989 roku: – Około godziny 17.15 dziennikarz Teleexpressu poinformował, że nie będzie amnestii dla wszystkich skazanych i że będzie ona obejmowała tylko niewielu, kilkanaście procent więźniów. W tej samej sekundzie w Zakładzie Karnym w Sieradzu, podobnie jak w ponad 100 więzieniach w Polsce, rozległ się potężny huk i łoskot oraz krzyki. Jednocześnie około 1000 osób krzyczało i uderzało w metalowe wyposażenie cel. Z okien pawilonów leciały palące się gazety, elementy pościeli, koce, materace, ubrania. Wszystko to powodowało bardzo silne emocje, strach.

Na koniec autor „Zza więziennych murów” wspomniał o mało znanym, bo filmowym obliczu ZK w Sieradzu. Okazuje się bowiem, że wchodzące w jego skład obiekty były wykorzystywane przez twórców takich filmów, jak „Vabank I”, „Vabank II”, „Biała wizytówka”, „Zabij mnie glino”, a wcześniej też „Zezowate szczęście”.

T.O.

IMG 8848 1024x683  IMG 8856 1024x683

IMG 8857 1024x683  IMG 8887 1024x683

                                  001 701x1024