^ Powrót na górę

 

 

Monika Kulczyńska opowiedziała o Indiach

Rozmiar tekstu:

pbp
W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu gościła Monika Kulczyńska, studentka ekonomii rodem z Wróblewa. Jako wolontariuszka przebywała w Indiach, gdzie m.in. pracowała jako nauczycielka. Zderzenie z odmienną kulturą zaowocowało nowymi doświadczeniami, którymi w piątkowe popołudnie 5 maja podzieliła się z mieszkańcami Sieradza.

Pierwsze co rzuca się w oczy w Indiach, to różnorodność. – Tak naprawdę jest to wiele krajów w jednym państwie. Ludzie mówią rozmaitymi językami, niezrozumiałymi dla mieszkańców sąsiedniego regionu, wierzą w całe mnóstwo bogów i bóstw, którym na każdym kroku stawiają ołtarze i oddają hołd. Hindusi dzielą się na kasty w zależności od pochodzenia i poziomu życia. Miałam okazję pracować z dziećmi z zarówno biedniejszych, jak i bogatszych grup społecznych – opowiada podróżniczka. Te pierwsze uczyły się w szkołach publicznych, te drugie – w prywatnych.

Europejczyków przytłacza indyjskie przeludnienie. W Mumbaju, na obszarze porównywalnym z Warszawą, mieszka 12,5 mln osób (stolica Polski liczy nieco ponad 1,7 mln mieszkańców). Nie dziwi więc, że właściwie nie ma tam domów jednorodzinnych. Ludzie mieszkają w budownictwie zbiorowym: biedni w blokach, bogaci w apartamentowcach. – Pokazałam uczniom zdjęcie mojego rodzinnego domu we Wróblewie. Gdy go zobaczyły, stwierdziły, że muszę być naprawdę bardzo, bardzo bogata skoro moją rodzinę stać na taką willę. Trudno im było wytłumaczyć, iż jest to typowo polski, wiejski dom z ogrodem – wspomina Monika Kulczyńska.

Pobyt na wolontariacie to oczywiście okazja do zawarcia wielu nowych znajomości, tym bardziej że do szkół w Mumbaju przyjechała liczna, międzynarodowa grupa młodych nauczycieli. Jak się okazuje, przy okazji można sprawdzić prawdziwość przysłowia, że góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z człowiekiem tak. – Poznałam w Indiach dziewczynę, która kilka lat temu była na podobnej wymianie w Polsce. Od słowa do słowa okazało się, że swój wolontariat spędziła częściowo w Łodzi, a częściowo w Sieradzu, a dokładnie w Szkole Podstawowej nr 4. Spotkanie jej było bodaj najciekawszym epizodem mojego pobytu w Indiach – mówi Monika Kulczyńska.

Dwa lata temu Monika Kulczyńska ukończyła I Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Jagiellończyka w Sieradzu. Po maturze wyjechała do Krakowa, gdzie rozpoczęła studia na Uniwersytecie Ekonomicznym. Jako działaczka młodzieżowej organizacji międzynarodowej AIESEC i wolontariuszka, spędziła miesiąc w Indiach. Pracowała w szkołach w Mumbaju, ucząc matematyki i prowadząc zajęcia kulturalno-językowe.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  11

12  13

14  15

16  17