^ Powrót na górę

 

 

Po Ziemi Obiecanej z Moniką Gajek

Rozmiar tekstu:

pbp
Kolejne spotkanie w ramach projektu „Drogowskazy Literackie”, realizowanego przez Powiatową Bibliotekę Publiczną w Sieradzu. Jej gościem była Monika Gajek – przewodniczka po Łodzi.

Pod koniec czerwca PBP zorganizowała swoim czytelnikom wycieczkę po Łodzi śladami bohaterów „Ziemi Obiecanej” – i chodziło tu zarówno o powieść Władysława Reymonta, jak i jej ekranizację autorstwa Andrzeja Wajdy z lat 70. ubiegłego wieku. O zabytkach związanych z fabrykancką Łodzią oprowadzała wówczas Monika Gajek, a przygotowany przez nią spacer tropami przeszłości tak przypadł uczestnikom do gustu, że postanowili zaprosić ją do Sieradza. Tematem spotkania było oczywiście nie co innego, jak miejsca utrwalone najpierw przez pisarza na kartach powieści, a potem przez reżysera na taśmie filmowej.

– Za podstawę przyjęłam ekranizację, by pokazać, jak zabytki będące pozostałością po Łodzi włókienniczej zmieniły się przez kilkadziesiąt ostatnich lat. A zmiany są duże. W ogóle samo miasto dość dynamicznie ewoluuje, a to za sprawą potężnych inwestycji. Nie ma już zabytkowego budynku dworca Łódź Fabryczna, a dawne gmachy fabryczne „imperium bawełnianego” Izraela Poznańskiego zmieniły się w Manufakturę, czyli największe centrum handlowo-rozrywkowe w Europie – mówi Monika Gajek.

Dworzec w niczym już nie przypomina swojego poprzednika, zbudowanego z inicjatywy fabrykantów dla ułatwienia transportu bawełny i gotowych wyrobów włókienniczych. Obecna Łódź Fabryczna to moloch mogący obsłużyć 200 tys. pasażerów dziennie i zajmujący powierzchnię trzy razy większą niż Stadion Narodowy w Warszawie. Otaczają go parkingi na 1000 samochodów. Cóż z tego, skoro ten największy dworzec w Polsce świeci pustkami? – I tak pewnie pozostanie do momentu przekopania tunelu podziemnego od dworca fabrycznego do kaliskiego. Wtedy Łódź stanie się największym polskim centrum przesiadkowym dla podróżnych jeżdżących ze wschodu na zachód i z północy na południe. Taki też jest ostateczny cel przebudowy Łodzi Fabrycznej – opowiada przewodnik.

Oprócz dworca i fabryki Poznańskiego, przez prezentację Moniki Gajek przewinęły się fotografie przędzalni przy ul. Ogrodowej (obecnie hotel Andel’s), pałac Poznańskiego (filmowa rezydencja Bucholca), famuły, czyli dawne domy robotników pracujących w jego fabryce (obecnie rewitalizowane), rezydencja Karola Scheiblera (teraz Muzeum Kinematografii), przędzalnia i osiedle robotnicze na Księżym Młynie, willa Henryka Grohmana przy ul. Tymienieckiego (obecnie Muzeum Książki Artystycznej), pałac Roberta Schweikerta przy Piotrkowskiej (mieści się w nim Instytut Europejski) oraz ulica Moniuszki, czyli dawny luksusowy, prywatny Pasaż Meyera, wyłożony przez właściciela drewnianą kostką, by stukot kół powozów nie zakłócał ciszy lokatorom tamtejszych pałaców.

Wirtualny (a wcześniej realny) spacer po zabytkach Łodzi został zorganizowany w ramach obchodów 150. rocznicy urodzin Władysława Reymonta. Z tej samej okazji biblioteka powiatowa pod koniec kwietnia gościła w swoich progach krytyka filmowego Wiesława Kota. Tematem jego prelekcji były ekranizacje filmowe „Chłopów” i „Ziemi Obiecanej”.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  10

11  12

14  15

16  17

18  19