^ Powrót na górę

 

 

Tak kiedyś wyglądało wojsko

Rozmiar tekstu:

wojsko
W przeddzień obchodów Święta Wojska Polskiego sieradzkie muzeum pokazało mieszkańcom miasta, jak kiedyś wyglądało wojsko. O jego historii opowiadali ci, którzy odtwarzają średniowiecznych rycerzy, braci kurkowych i strzelców kaniowskich.

Można ich spotkać na większości imprez plenerowych w Sieradzu. Choć na co dzień wykonują różne zawody (lub dopiero się ich uczą), właściwie wszyscy są nauczycielami. – Odtwarzamy sylwetkę żołnierza polskiego okresu międzywojnia, jednocześnie edukując młodzież w tym zakresie. Przez kilkadziesiąt lat po 1945 roku właściwie nie pokazywano wyposażenia i umundurowania Wojska Polskiego z tamtego okresu. Jednocześnie przypominamy o wydarzeniach z września 1939 r., które rozgrywały się w naszym regionie. Mało kto w Polsce wie, że w pierwszych dniach września w okolicach Sieradza toczyły się bardzo ciężkie walki. Opowiadamy o tym przy każdej możliwej okazji – mówi Piotr Gilewski ze Stowarzyszenia Historycznego Strzelcy Kaniowscy.

Do nieco dawniejszych czasów nawiązują sieradzcy bracia z Sieradzkiego Stowarzyszenia Strzeleckiego „Bractwo Kurkowe”. – Historia bractw kurkowych sięga czasów średniowiecza. Byli to mieszczanie, członkowie cechów rzemieślniczych, którzy na wypadek najazdu nieprzyjaciela organizowali się w grupy i podejmowali pierwszą obronę. W czasie pokoju bracia kurkowi ćwiczyli umiejętności strzeleckie, najpierw z kuszy i łuku, a w późniejszych czasach również z broni palnej. Idea bractw przyszła do Polski z zachodu, co szczególnie widać w zachodniej części kraju. Tam stroje nawiązują m.in. do mundurów bawarskich. W centralnych i wschodnich rejonach, a więc i u nas, widać z kolei wpływy wschodnie: tureckie i tatarskie – wyjaśnia Jerzy Kowalski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Sieradzu i jednocześnie starszy bractwa.

Podczas Nocy Muzeów, festynów historycznych i jarmarków uwagę przykuwają młodzi ludzie odziani w średniowieczne szaty. Rekonstruują kramy jarmarczne, pracownie alchemiczne, warsztaty kowalskie i drużyny rycerskie. Mowa o Bractwie Rycerskim Ziemi Sieradzkiej. Ideę przyświecającą jego działalności przybliżył Stanisław Muszyński: – Współpracujemy z wieloma placówkami z regionu. Dajemy pokazy walk, głownie fechtunku średniowiecznego. Na naszych stoiskach można wziąć do ręki sprzęt i broń, sprawdzić, ile ważyła i jak leżała w dłoni. Przy okazji łamiemy stereotypy z tym związane. Jako przykład mogę podać często zadawane nam pytanie, czy to prawda, że miecz ważył kilkanaście kilogramów. Oczywiście wyjaśniamy, iż tak nie było. Miecz nie był sztangą, a rycerze to nie kulturyści.

Wszystkie trzy bractwa od lat współpracują z sieradzką jednostką wojskową, dlatego jej obecny dowódca – płk Robert Krupa – wręczył ich przedstawicielom specjalne podziękowania, zapraszając jednocześnie na wtorkową uroczystość na placu przy pomniku Józefa Piłsudskiego i na żołnierski festyn.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  10

11  12

13  14

15  16

17  18

19  20

21  22

23  24

25  26

28  29

30  31