^ Powrót na górę

 

 

Rajd śladami Teofila Jurka

Rozmiar tekstu:

rajd
W sobotni ranek z placu Wojewódzkiego w Sieradzu wystartował 41. Rajd Szlakiem Walk nad Wartą 1939 roku. Jego organizatorem było Polskie Towarzystwo Turystyki Krajoznawczej Oddział Sieradz, a jednym ze współorganizatorów – Starostwo Powiatowe w Sieradzu.

Już od 41 lat uczestnicy rajdu wędrują śladami miejsc pamięci września ’39. W tym roku szczególnie były to miejsca związane z Teofilem Jurkiem – żołnierzem 31. Pułku Strzelców Kaniowskich, poległym w pierwszych dniach kampanii wrześniowej na polach pod Mnichowem. Jego szczątki odnalazła wiosną bieżącego roku grupa sieradzkich pasjonatów historii – Wojciech Józefiak, Robert Kielek i Maciej Milak.

Strzelec Jurek zginął w płytkim wykopie, wyżłobionym naprędce pod niemieckimi kulami. Szkielet żołnierza był niekompletny, co może wskazywać na rozerwanie ciała, najpewniej przez granat lub bombę. Zagadką jest, dlaczego nie pochowano go w zbiorowej mogile wojskowej na cmentarzu w Męce, gdzie leżą żołnierze oddziałów walczących na linii Warty, ani na cmentarzu parafialnym w Sieradzu, gdzie również zwożono zwłoki polskich żołnierzy. – Stawiamy tezę, że przyczyną pominięcia Teofila Jurka była powódź 1940 r., która nawiedziła okolice Sieradza. Tereny walk, a więc i zwłoki niektórych żołnierzy, pokryła woda, a potem nikt już nikogo nie szukał. I tak Teofil Jurek pozostał w swojej polowej mogile na ponad 70 lat – opowiada Maciej Milak. Wraz ze szczątkami znaleziono dużą liczbę łusek po amunicji karabinowej, elementy wyposażenia oraz hełm, wyorany na polu kilka miesięcy przed poszukiwaniami.

Każdy rajd jest dla jego uczestników żywą lekcją historii. Biorą w nim udział dzieci oraz młodzież sieradzkich szkół, a także nauczyciele, regionaliści i mieszkańcy zainteresowani dziejami Sieradza. Na starcie rajdu powitał ich wicestarosta sieradzki Marek Kanicki.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  9