^ Powrót na górę

 

 

Spotkanie z dyrektorem zoo

Rozmiar tekstu:

pbp
O hipokryzji ludzi względem zwierząt, o wynikających z kultury różnicach w traktowaniu ich przez człowieka, a także o swojej najnowszej książce „Hipokryzja. Nasze relacje ze zwierzętami”, w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu opowiedział Andrzej Kruszewicz, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie.

Tematem przewodnim opowieści Andrzeja Kruszewicza o zwierzętach była hipokryzja w podejściu ludzi do „braci mniejszych”. – Już sama nazwa „bracia mniejsi” jest kompletnie bez sensu. Jacy bracia mniejsi? Czy koń lub niedźwiedź są mniejsze od człowieka? – mówił dyrektor warszawskiego zoo.

Człowiek jest hipokrytą niezależnie od kultury, w której żyje i religii, jaką wyznaje. – Pewnego dnia dostałem list od zbulwersowanej mieszkanki Warszawy. Kilka dni wcześniej była w naszym zoo z kilkuletnim wnuczkiem i dziecko zobaczyło leżące pokotem martwe króliki, myszy i przepiórki. Było to oczywiście pożywienie dla większych zwierząt. Zdaniem tej pani, narażenie dziecka na taki widok było co najmniej niestosowne. Odpowiedziałem jej w piśmie zwrotnym, że na pewno nie jest to mniej niestosowne niż patrzenie na wątróbki, serca, udka i inne kawałki zwierząt w supermarkecie. O tym, w jakich warunkach były one hodowane i tuczone przed ubojem, już nie wspomniałem. To dopiero hipokryzja. Martwe zwierzę w całości budzi obrzydzenie, a poćwiartowane już nie – opowiada Andrzej Kruszewicz.

Ale tak jest chyba tylko w Europie. Na innych kontynentach, zwłaszcza w Azji, na targach można kupić całą kurę czy świnię. Oddajmy głos szefowi warszawskiego zoo: – Sprzedaje się tam wyłącznie zwierzęta w całości. Kurczak nie może mieć obciętej głowy, bo po niej widać, czy to kura czy kogut. Podobnie z kaczkami. Na hakach wisiały świnie w całości, by klient mógł sobie wybrać, z której części ukroić mu mięso. U nas to nie do pomyślenia.

Co kraj to obyczaj. Podejście do zwierząt zależy od kultury, tradycji i religii. Buddyści w Bhutanie jedzą mięso, w Tajlandii – nie. Żyd w podroży nie musi przestrzegać koszernej diety, zaś Arab może się napić po zmierzchu i w namiocie. W Europie wszystkie zwierzęta, które niegdyś stanowiły zagrożenie, zostały wytrzebione, czego świetnym przykładem jest niedźwiedź. Zwierzę to na Syberii traktowane jest jak szkodnik i tępione z całą bezwzględnością, a mięso z niedźwiedzia można kupić w tamtejszych sklepach.

Zwierzęta jako towarzysze życia człowieka, jako siła pociągowa, jako źródło pożywienia, jako rozrywka… Andrzej Kruszewicz dotknął każdego z tych zagadnień, popierając opowieść przykładami z życia.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  10

11  12

13  14

15  16