^ Powrót na górę

 

 

Roman Czejarek na spotkaniu w bibliotece

Rozmiar tekstu:

pbp
O kulisach pracy prezentera radiowego, o zabawnych zdarzeniach podczas emisji Lata z Radiem, o blaskach i cieniach bycia rozpoznawalnym oraz o swoich książkach opowiedział Roman Czejarek. Spotkanie z nim zorganizowała sieradzka Powiatowa Biblioteka Publiczna.

Prezenter telewizyjny staje się rozpoznawany bardzo szybko. Wystarczy, że kilka razy pojawi się na ekranie i już nie może spokojnie przejść ulicą. – Z radiowcami jest trochę inaczej. Słuchacze znają głos, ale nie potrafiąc do niego przyporządkować twarzy mylą ich z innymi osobami. Tak miałem np. w Pobierowie, gdzie podczas realizacji Lata z Radiem dziewczyny sprzedające gofry poprosiły mnie o autograf. Wszystko pięknie, tyle że one były przekonane, iż jestem Markiem Niedźwieckim. Gdy mu potem opowiedziałem o tym zdarzeniu, zażartował: „Trzeba było napisać: z upoważnienia Marka Niedźwieckiego” – opowiada dziennikarz.

Roman Czejarek wspominał też kilkukrotny pobyt w Sieradzu, skąd w latach 90. nadawane było Lato z Radiem. Z rzeczy, które stąd zapamiętał, jako pierwsze wymienił… problemy z wyjazdem na główną drogę, wówczas krajówkę w stronę Zduńskiej Woli. – Program był emitowany z terenów zielonych na obrzeżach miasta i pamiętam, że mieliśmy potem ogromny kłopot z wydostaniem się stamtąd. Zresztą w ogóle umiejętność szybkiego wyjazdu z miejsca imprezy jest sztuką i wielu artystów wykorzystuje tu własne patenty. Przykładem niech będzie Jacek Stachurski, który z koncertu wyjeżdża, gdy nie wybrzmi jeszcze ostatni utwór – zdradza Roman Czejarek.

Praca przy realizacji Lata z Radiem, nadawanego codziennie z innej miejscowości, wiąże się z koniecznością szybkiego przemieszczania się na duże odległości. Po jakimś czasie prowadzący program traci poczucie przestrzeni i ma problem z określeniem, gdzie był wczoraj, gdzie znajduje się dzisiaj i gdzie będzie jutro. A Lato z Radiem, przypomnijmy, emitowane jest na żywo. Aby więc prezenter nie skompromitował się przed słuchaczami brakiem orientacji, wymyślono taki oto prosty sposób: – Ściągi rozłożone na podłodze. A w centralnym miejscu ta z nazwą miejscowości, w której jesteśmy. Metoda bardzo prosta, ale skuteczniejszej na razie nie wymyślono.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  10

12  13