^ Powrót na górę

 

 

Dawny Sieradz w obiektywie Kazimierza Turbińskiego

Rozmiar tekstu:

pbp
Ponad 800 unikatowych zdjęć dawnego Sieradza pokazał czytelnikom Powiatowej Biblioteki Publicznej Kazimierz Turbiński, fotograf dokumentalista. To efekt kilkudziesięciu lat uwieczniania zachodzących w mieście zmian.

Niewielki ułamek dorobku Kazimierza Turbińskiego można zobaczyć w wydanej niedawno (pod koniec 2018 roku) publikacji „By czas nie zatarł…”, poświęconej Sieradzowi w czasach województwa. Ilustruje ją około 90 zdjęć, wykonanych w latach 1975 – 1989, pokazujących metamorfozę miasta tuż po tym, jak zostało stolicą województwa.

Pasja fotografowania pojawiła się u Kazimierza Turbińskiego pod koniec lat 60. – Jako technik włókiennictwa pracowałem w zakładach „Sira”, które oprócz tego, że produkowały odzież, musiały dbać o jej odpowiednią promocję. Tworzyliśmy więc druki reklamowe ze zdjęciami. Padło na mnie, zostałem rzucony od razu na głęboką wodę. Jeden z kolegów nauczył mnie obsługi aparatu fotograficznego i… poszło. Fotografowałem ubrania prezentowane przez modelki, czasem eksponowane na manekinach. W tym czasie kupiłem pierwszy aparat, a potem w całą tę moją zabawę wciągnąłem żonę, która szybko nauczyła się wywoływać odbitki. Tak przez lata tworzyliśmy fotograficzny duet. Ja robiłem zdjęcia, żona je wywoływała. Ciemnią była nasza łazienka – opowiada Kazimierz Turbiński.

Lata 70. to czas szybkich i burzliwych zmian, zarówno w dziejach Sieradza, jak i w życiu dokumentalisty. Ranga miasta wzrosła wraz z reformą administracyjną 1975 roku, a Kazimierz Turbiński zmienił pracę i został technikiem kryminalistycznym w miejscowej komendzie milicji. – Tam nauczyłem się dokumentować zdarzenia. Nie było przelewek, bo praca była wyjątkowo emocjonująca, niestety nie zawsze w pozytywnym sensie. Dokumentowanie wypadków drogowych wraz z ich ofiarami, zbieranie śladów na miejscach zabójstw i tym podobne zdarzenia stały się chlebem powszednim. Pozytywne w tym wszystkim było to, że pracowałem na świetnym sprzęcie wysokiej klasy, niedostępnym na rynku – wspomina fotograf.

Pozostałością po tych latach są tysiące zdjęć, wykonanych w czasie niezliczonych spacerów po Sieradzu. Budynki, ludzie, sytuacje, miejsca, imprezy, wydarzenia – wszystko to patrzy na nas z czarno-białych fotografii Kazimierza i Ewy Turbińskich. Niewielką część ich imponującego dorobku otrzymaliśmy również i my, wraz ze zgodą na publikację:

Dawny Sieradz w obiektywie Kazimierza Turbińskiego

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  10

11  12

14  15