Rocznica likwidacji gett w powiecie sieradzkim

Rozmiar tekstu:

getto wywiad
Siedemdziesiąt pięć lat temu, pod koniec sierpnia 1942 r. Niemcy przystąpili do likwidacji żydowskich gett prowincjonalnych Kraju Warty. Na terenie dawnego powiatu sieradzkiego wydzielone dzielnice żydowskie znajdowały się w Sieradzu, Złoczewie, Warcie, Zduńskiej Woli i Szadku.

W 75. rocznicę likwidacji gett prowincjonalnych w Kraju Warty przeprowadziliśmy wywiad z Adrianą Bryk z sieradzkiego oddziału Archiwum Państwowego w Łodzi.

Czym kierowali się Niemcy, wybierając lokalizację getta?

Podstawą tworzenia gett było zarządzenie szefa Policji Bezpieczeństwa Reinherda Heydricha z 21 września 1939 r. Zawierało ono instrukcje w sprawie organizacji gett. Zamknięte dzielnice tworzone były w miastach, w których Żydzi stanowili znaczny odsetek mieszkańców. Do nich zwożono następnie ludność z innych, mniejszych miejscowości. W gettach władze niemieckie tworzyły rady starszych. Getta tworzono na niewielkim obszarze, przeznaczając kilka ulic o najgorszej zabudowie, bez zaplecza sanitarnego. Ludność gett żyła w wielkiej ciasnocie, w jednej izbie mieszkało po kilkanaście osób. Wszystko to miało doprowadzić do jak najszybszego wyniszczenia ludności żydowskiej. Getta miały być tworzone w miastach posiadających węzeł kolejowy lub zlokalizowanych w bliskiej odległości od linii kolejowej, co miało ułatwić sprawę transportu. Należy tutaj zaznaczyć, że getta nie miały być celem samym w sobie, lecz etapem przejściowym prowadzącym do ostatecznego celu: eksterminacji ich mieszkańców.

Te same wytyczne dotyczyły mniejszych, prowincjonalnych gett?

W ogólnych założeniach – tak. Proces tworzenia gett prowincjonalnych rozpoczął się w rejencji łódzkiej w lutym 1940 r. i trwał do jesieni 1941. Na terenie powiatu sieradzkiego getta powstały w Zduńskiej Woli, Sieradzu, Szadku, Złoczewie i Warcie. Największe na terenie Kraju Warty były te w Łodzi i w Zduńskiej Woli, najmniejsze znajdowało się w Szadku.

Jak wyglądało życie codzienne w małych gettach?

To była przede wszystkim niewyobrażalnie ciężka praca, walka o przetrwanie i walka z głodem. Żydzi byli zatrudniani do najcięższych prac, np. w Sieradzu mieszkańcy getta zatrudnieni byli przy budowie pieców na posterunku policji przy ul. Warckiej, w pałacu byłego właściciela browaru Stanisława Danielewicza, zajmowanym wówczas przez generała Wilhelma Liegemanna, komendanta niemieckiego poligonu wojskowego oraz przy budowie dróg, odśnieżaniu i uprzątaniu ulic, rozbiórce domów, w warsztatach mieszczących się na terenie getta. Sieradzcy Żydzi byli wysyłani także do pracy w składzie węgla w Monicach. Robotnicy z getta pracowali również przy budowie łaźni w Sieradzu.

Dokąd trafiali Żydzi z gett sieradzkiego, warckiego, zduńskowolskiego, szadkowskiego?

W trakcie likwidacji gett w 1942 r. została przeprowadzona selekcja, w wyniku której młodych, zdolnych do pracy ludzi skierowano do getta w Łodzi. Pozostałych wywieziono do ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem. Tam ofiary mordowano spalinami w specjalnie skonstruowanych samochodach – komorach gazowych.

Czy mieszkający w gettach Żydzi byli świadomi tego, co ich czeka?

Tak, byli tego świadomi. Do gett docierały informacje o tym, co dzieje się w Chełmnie nad Nerem. Wiadomości te były przekazywane przez tych, którym udało się stamtąd uciec.

A czy znane są pani przypadki ucieczek z gett, buntów? Czy wewnątrz działał jakikolwiek ruch oporu?

Jeśli chodzi o getta powiatu sieradzkiego, nie natknęłam się nigdzie na informacje o buntach. Brak też danych o wewnętrznym ruchu oporu. Natomiast można spotkać okazywanie sprzeciwu. Według jednej z relacji w trakcie egzekucji 10 Żydów w getcie w Warcie rabin Eliasz Laskowski tuż przed powieszeniem krzyczał “Żydzi radujcie się” i wypowiedział błogosławieństwo. W innym przypadku same ofiary niejako na znak buntu same zakładały sobie stryczek na szyję. Tego typu egzekucje miały miejsce również w innych gettach, kiedy to podczas dwóch świąt żydowskich Purim i dzień przed Erew Szawuotzostało straconych po 10 Żydów. Badając historię gett prowincjonalnych znalazłam ciekawą informację na temat ucieczki z getta w Szadku. W styczniu 1942 zbiegła z niego Ewa Śmietańska. Ubłagała Małgorzatę Podeszwę o ukrycie, schronienie i jedzenie. Jako że nie mogła otrzymać aryjskich dokumentów, Śmietańska przebywała w ukryciu w domu Podeszwy przez resztę okupacji, nie płacąc za to żadnego wynagrodzenia. Po wojnie Małgorzata Podeszwa została uhonorowana przez instytut Yad Vashem odznaką Zasłużony Wśród Narodów Świata.

Kto pilnował porządku w gettach?

Strzegła go służba porządkowa złożona z Żydów, wyposażona jedynie w pałki. Jej funkcjonariusze na ramionach mieli opaski z gwiazdą Dawida. Służba porządkowa np. w getcie w Zduńskiej Woli zatrudniała 3 inspektorów i 17 płatnych policjantów. Kolejnych 15 ludzi pracowało dla policji bez zapłaty przez 3-5 godzin dziennie. Głównym zadaniem tej policji było utrzymanie porządku, kontrola warunków sanitarnych i aresztowanie Żydów, którzy nie płacili podatków i odmawiali udziału w pracy przymusowej.

Komu podlegały getta administracyjnie?

Nadzór administracyjny nad gettem sprawował wydział urzędu miasta tzw. zarząd getta. W przypadku np. getta w Warcie bezpośredni nadzór nad gettem sprawowała niemiecka żandarmeria.

Czy zna pani kogokolwiek z regionu, kto przebywał w getcie i żyje do tej pory?

Osobiście niestety nie znam. Ale znane mi są nazwiska osób, które przeżyły Holokaust.

Gdzie szukać informacji na temat funkcjonowania gett?

W badaniach nad dziejami gett niezwykle cenne są akta śledztw i postępowań wyjaśniających, utworzone przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Łodzi, materiały przechowywane w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie oraz relacje przechowywane w Instytucie Pamięci Yad Vashem. Wiele relacji jest dostępnych na stronie internetowej Instytutu.

Czy w Archiwum Państwowym w Łodzi i oddziale w Sieradzu są jakieś materiały na ten temat?

Jeżeli chodzi o materiały przechowywane w Archiwum Państwowym w Łodzi oraz w Oddziale w Sieradzu, to są to przede wszystkim akta zgonów powojennych sądów grodzkich i powiatowych. Akta o uznanie za zmarłego zawierają zeznania świadków, z których dowiadujemy się o okolicznościach śmierci mieszkańca getta. Kilka dokumentów na temat sieradzkiego getta możemy odnaleźć w aktach miasta Sieradza, Innym cennym źródłem są relacje m.in. mieszkańców Sieradza i Zduńskiej Woli oraz członków Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej Obwód Sieradzki. Relacje te zostały zebrane i opracowane przez Jadwigę Kozłowską ps. „Jagna”. Nieliczne materiały można również odnaleźć w aktach łódzkiego okupacyjnego Zarządu Miasta, w tym funkcjonującego w jego strukturach Wydziału Getta. W zespole znajduje się jednostka, która obrazuje wykorzystanie getta w Zduńskiej Woli jako siły roboczej na potrzeby III Rzeszy. Zgromadzona dokumentacja dostarcza informacji o przydziałach żydowskich robotników do pracy w warsztatach i przedsiębiorstwach, o „wynagrodzeniach” żydowskich chałupników wystawionych przez właścicieli firm na rzecz Żydowskiego Komitetu Pomocy w Zduńskiej Woli. Wyjątkowym materiałem jest Biuletyn Kroniki Codziennej przechowywany w aktach Przełożonego Starszeństwa Żydów w Getcie Łódzkim. W aktach tych znajdują się również statystyczne zestawienia Żydów wysiedlonych z miast Kraju Warty, imienne zestawienia Żydów wysiedlonych ze Zduńskiej Woli do getta w Łodzi. Natomiast te właściwe akta dotyczące funkcjonowania gett, tzn. akta Zarządu Getta oraz akta Przełożonego Rady Starszych nie zachowały się. Najprawdopodobniej uległy zniszczeniu lub rozproszeniu.

(Załączony materiał zdjęciowy pochodzi z zasobów Archiwum Państwowego w Łodzi i jego Oddziału w Sieradzu)

T.O.

1a  2a

3a  5a

6a  7a