^ Powrót na górę

 

 

Kościół w Charłupi będzie zabytkiem?

Rozmiar tekstu:

charlupia
Łódzki Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wpisania do rejestru zabytków nieruchomych województwa Sanktuarium Matki Bożej Księżnej Sieradzkiej w Charłupi Małej. Co roku 8 września z regionu sieradzkiego do świątyni tej pielgrzymują tysiące wiernych.

Procedury mogą potrwać nawet około dwóch lat. – Mniej więcej tyle zajmuje dokładne sprawdzanie, czy poszczególne części obiektu są zabytkami, czy nie. W przypadku naszej świątyni nie jest to tak oczywiste, jak by się mogło wydawać. Budowa kościoła zaczęła się w roku 1905, w czerwcu 1916 biskup Jan Mikołajewski poświęcił nową budowlę. W 1924 r. świątynia została konsekrowana. Jako całość kościół co prawda kwalifikuje się do tego, by być zabytkiem, ale niektóre jego elementy, jak dach czy schody, były już wymieniane na nowe – mówi ks. prałat Grzegorz Drzewiecki, proboszcz parafii pw. Najświętszej Marii Panny w Charłupi Małej.

Remonty były konieczne, zwłaszcza po II wojnie światowej. Niemcy zdewastowali kościół, m.in. wywożąc stare korony cudownego obrazu i niszcząc całą 300-tomową bibliotekę parafialną. Zerwali również miedziane poszycie dachu i zastąpili je starą, zużytą dachówką. Konieczne więc były późniejsze prace naprawcze, które „odmłodziły” obiekt i mogą zaważyć na decyzji służb konserwatorskich.

W zawiadomieniu o rozpoczęciu procedur konserwator Aleksandra Stępień poinformowała, że „od dnia wszczęcia postępowania w sprawie wpisu zabytku do rejestru do dnia, w którym decyzja w tej sprawie stanie się ostateczna, przy zabytku, którego dotyczy postępowanie, zabrania się prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych i podejmowania innych działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia substancji lub zmiany wyglądu budynku”.

T.O.